Sąd Apelacyjny w Krakowie w precedensowym orzeczeniu uznał, że Izba Dyscyplinarna nie uchyliła immunitetu i nie zawiesiła skutecznie sędzi Beaty Morawiec. Sąd orzekł, że Izba nie może uchylać sędziom immunitetów, bo w kwietniu 2020 roku jej działalność orzeczniczą zawiesił Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Jak donosi portal OKO.press to precedensowe orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Krakowie zapadło 22 marca 2021 roku. Sąd orzekł, że nielegalna Izba Dyscyplinarna została zawieszona przez TSUE i nie powinna zajmować się sprawami sędziów (sygn. akt II AKo 151/20).
Sąd Apelacyjny orzeczenie dotyczące Izby Dyscyplinarnej wydał rozpoznając wniosek o wznowienie postępowania zakończonego wyrokiem wydanym z udziałem sędzi Beaty Morawiec. Wyrok ten zapadł dzień po wydaniu decyzji o uchyleniu jej immunitetu i zawieszeniu przez Izbę Dyscyplinarną przy SN, ale zanim do SA wpłynęła decyzja Izby Dyscyplinarnej.
Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie (Dagmara Pawełczyk-Woicka, mianowana na to stanowisko przez ministra Zbigniewa Ziobrę właśnie w miejsce sędzi Beaty Morawiec) uznała, że sędzia Morawiec nie mogła wydać tego wyroku, bo była już zawieszona w obowiązkach i wniosła o wznowienie postępowanie w tej sprawie.
Sąd Apelacyjny w Krakowie w ubiegłym tygodniu wydał postanowienie, w którym orzekł, że w kwietniu 2020 roku TSUE zawiesił działalność orzeczniczą Izby, również w zakresie uchylenia immunitetu sędziom.
Jest to już drugie podobne orzeczenie dotyczące Izby Dyscyplinarnej. Wcześniej stanowisko zajął Sąd Apelacyjny w Warszawie w odniesieniu do sędziego Igora Tuleyi.
więcej na ten temat: