#WolneSądy

Wojna podjazdowa w Sądzie Najwyższym o precedensowe pozwy o ustalenie statusu nielegalnie powołanych do SN osób

25 maja, 2021

W Sądzie Najwyższym trwa wojna podjazdowa o precedensowe pozwy o ustalenie statusu nielegalnie powołanych do SN osób. Pozwy są u legalnych sędziów SN, w Izbie Pracy, ale chce je za wszelką cenę zabrać nielegalna Izba Dyscyplinarna. Pomóc ma w tym M. Manowska (również nielegalnie do SN powołana) i prokuratura Ziobry.

Stawką jest przyszłość Sądu Najwyższego. Te pozwy z dużym prawdopodobieństwem doprowadzą do uznania, że wybrane przy udziale upolitycznionej neo-KRS osoby, nie są w żadnym razie sędziami SN, a jedynie bezprawnie uzurpują sobie prawo do zasiadania w SN.

Chodzi o pozwy o ustalenie nieistnienia stosunku służbowego nowopowołanych osób do Sądu Najwyższego, którym nominację dała neo-KRS. Wnieśli je sędziowie sądów powszechnych, m.in. Waldemar Żurek, Krystian Markiewicz, Monika Frąckowiak, Paweł Juszczyszyn i Bartłomiej Starosta.

Dlaczego te pozwy są tak ważne? To właśnie w związku z tymi sprawami legalni sędziowie z Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych zwrócili się do TSUE z szeregiem pytań prejudycjalnych dotyczących prawidłowości powołań do Sądu Najwyższego.

15 kwietnia 2021 r. rzecznik generalny TSUE wydał w tej sprawie opinię, z której jednoznacznie wynika, że doszło do licznych, rażących naruszeń przepisów prawa krajowego przy powoływaniu neo-sędziów do Sądu Najwyższego, a SN rozpoznając pozwy sędziów powinien ocenić, czy ukształtowane w ten sposób nowe izby SN spełniają wymogi ustanowione w prawie Unii. Jeśli dojdzie do odmiennego wniosku, należy przyjąć, że Izba Dyscyplinarna i Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych nie stanowią niezawisłego i bezstronnego sądu w rozumieniu prawa Unii.

Wyrok, który zapadnie w tej sprawie w Trybunale Sprawiedliwości UE może przesądzić ostatecznie, że osoby powołane do SN w 2018 roku i później, przy udziale neo-KRS i ze złamaniem krajowych procedur (m.in. brak kontrasygnaty na obwieszczeniu prezydenta o wolnych stanowiskach sędziowskich oraz brak realnej ścieżki odwoławczej od rekomendacji neo-KRS przed niezależnym, bezstronnym sądem) – nie mają statusu sędziów SN w rozumieniu zarówno prawa UE, jak i prawa polskiego.


powrót do strony głównej