#WolneSądy

TSUE: polski system delegowania sędziów przez Ministra Sprawiedliwości będącego zarazem Prokuratorem Generalnym jest sprzeczny z prawem Unii

16 listopada, 2021

Trybunał Sprawiedliwości UE ogłosił dziś wyrok, w którym orzekł, że polski system delegowania sędziów przez Ministra Sprawiedliwości będącego zarazem Prokuratorem Generalnym jest sprzeczny z prawem Unii.

Wyrok zapadł w sprawie pytań prejudycjalnych zadanych przez warszawski Sąd Okręgowy, który w siedmiu sprawach karnych powziął wątpliwości co do zgodności obsadzenia składów orzekających w tych sprawach z prawem Unii. W każdym z tych składów zasiadał sędzia delegowany na podstawie decyzji Ministra Sprawiedliwości.

Trybunał orzekł, że prawo Unii stoi na przeszkodzie obowiązującemu w Polsce systemowi zezwalającemu Ministrowi Sprawiedliwości na delegowanie sędziów do sądów karnych wyższej instancji, z którego to delegowania Minister Sprawiedliwości, będący zarazem Prokuratorem Generalnym, może odwołać sędziego w każdym czasie i bez uzasadnienia.

Wymóg niezawisłości sędziowskiej wymaga bowiem, by przepisy dotyczące takiego delegowania przewidywały niezbędne gwarancje w celu uniknięcia ryzyka wykorzystywania takiego delegowania do politycznej kontroli treści orzeczeń sądowych, w szczególności w obszarze prawa karnego.

Dzisiejszy wyrok to kolejna porażka Zbigniewa Ziobry Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego, który traktuje instytucję delegowania instrumentalnie, do awansowania osób przychylnych władzy politycznej, a sędziów, którzy tej władzy podpadną odwołuje bez podania przyczyny. Budzi to wątpliwości, co do niezawisłości takich sędziów.

Trybunał w Luksemburgu między innymi właśnie z tego powodu zajmował się tematem delegacji. Co do zasady delegowanie sędziów, choć od dawna krytykowane, to samo w sobie nie stanowi naruszenia ich niezawisłości. Delegacje stały się jednak problematyczne w aktualnej konfiguracji, w której Minister Sprawiedliwości (oddelegowujący sędziów) jest jednocześnie Prokuratorem Generalnym (który może być zainteresowany rozstrzygnięciem sprawy).

TSUE podkreślił przede wszystkim, że decyzja dotycząca delegowania sędziego i decyzja o zakończeniu tego delegowania powinny być podejmowane na podstawie znanych wcześniej kryteriów i być należycie uzasadnione. Tylko wtedy pozwoli to uniknąć uznaniowości i ryzyka manipulacji.

Zwrócił również uwagę na to, że odwołanie sędziego z delegacji bez jego zgody może spowodować dla niego skutki analogiczne do tych, z którymi wiążą się kary dyscyplinarne. W związku z tym taki środek powinien podlegać zaskarżeniu na drodze sądowej zgodnie z procedurą w pełni gwarantującą prawo do obrony.

Ze względu na to, że Minister Sprawiedliwości sprawuje zarazem urząd Prokuratora Generalnego, Trybunał stwierdził, że w efekcie ma on w danej sprawie karnej władzę zarówno nad prokuratorem, jak i sędziami delegowanymi, co może wzbudzić u jednostek uzasadnione wątpliwości co do bezstronności tych sędziów delegowanych.

Powyższe okoliczności mogą prowadzić do wniosku, że w okresie delegowania sędziowie ci nie są objęci gwarancjami niezawisłości i bezstronności, jakim zwykle powinni podlegać wszyscy sędziowie w państwie prawnym. Jest to właśnie skutkiem dysponowania przez MS uprawnieniami do delegowania sędziów do sądów wyższej instancji oraz do odwoływania ich z delegowania bez obowiązku uzasadniania tej decyzji.

Tego rodzaju uprawnienia nie można uznać za zgodne z obowiązkiem przestrzegania wymogu niezawisłości.


powrót do strony głównej