Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w ogłoszonym dziś wyroku podważył legalność osób powołanych do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN. Uznał, że składy Sądu Najwyższego z ich udziałem nie mogą być uznane za niezawisły i bezstronny sąd ustanowiony uprzednio na mocy ustawy, a sądy krajowe mogą uznawać orzeczenia wydane z ich udziałem za niebyłe.
Odnosząc się do istoty sprawy, na gruncie której SN przedstawił pytanie prejudycjalne, Trybunał orzekł, że nie można przenosić sędziów do innego sądu lub między wydziałami bez ich zgody. Takie działanie może naruszać zasady nieusuwalności i niezawisłości sędziów.
Ogłoszony dziś wyrok zapadł w sprawie z pytania prejudycjalnego przedstawionego przez skład 7 sędziów Izby Cywilnej SN na kanwie sprawy sędziego Waldemara Żurka. Pytanie sprowadzało się w skrócie do ustalenia: czy sąd, w którego składzie zasiada osoba powołana do pełnienia urzędu sędziego z rażącym naruszeniem prawa, jest sądem niezawisłym, bezstronnym i ustanowionym na mocy prawa (C-487/19).
Trybunał Sprawiedliwości UE oceniał okoliczności w jakich doszło do powołania Aleksandra Stępkowskiego, byłego wiceministra spraw zagranicznych PiS, do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN. Orzekając bez akt wydał on postanowienie o odrzuceniu wniosku o wyłączenie osób zasiadających w tej izbie od orzekania w sprawie odwołania sędziego Waldemara Żurka od uchwały KRS w jego sprawie dotyczącej przeniesienia do innego wydziału SO w Krakowie bez jego zgody.
Okoliczności, na które zwrócił uwagę Trybunał to:
- Powołanie neo-sędziów do SN nastąpiło z naruszeniem mocy wiążącej prawomocnego postanowienia Naczelnego Sądu Administracyjnego, na mocy którego wstrzymano wykonanie uchwały KRS nr 331/2018;
- Do powołania tego doszło bez oczekiwania na wyrok Trybunału, jaki miał zapaść w sprawie A.B. i in. (pytania prejudycjalne NSA – C-824/18) co naruszyło skuteczność systemu odesłania prejudycjalnego ustanowionego w art. 267 TFUE;
- Niezależność KRS, która przedstawiła wniosek o powołanie tego sędziego, wzbudza uzasadnione wątpliwości, co TSUE potwierdził już w swoich niedawnych wyrokach;
- Do powołania i do wydania omawianego postanowienia o niedopuszczalności doszło, pomimo że Sąd Najwyższy (Izba Cywilna) nie rozpoznał jeszcze wniosku o wyłączenie dotyczącego wszystkich sędziów wcześniej powołanych do IKNiSP.
Trybunał Sprawiedliwości UE zastrzegł, że ostateczna ocena powyższych okoliczności powinna być przeprowadzona przez sąd odsyłający, który po ich łącznym rozpatrzeniu może dojść do wniosku, że powołanie neo-sędziego Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych nastąpiło z rażącym naruszeniem podstawowych reguł procedury powoływania sędziów Sądu Najwyższego.
W związku z tym TSUE stwierdził, że „postanowienie, na mocy którego organ orzekający w ostatniej instancji i w składzie jednego sędziego odrzucił odwołanie sędziego przeniesionego wbrew jego woli, należy uznać na niebyłe, jeżeli powołanie owego sędziego orzekającego jednoosobowo nastąpiło z rażącym naruszeniem podstawowych norm dotyczących ustroju i funkcjonowania rozpatrywanego systemu sądownictwa.”
Odnosząc się bezpośrednio do sytuacji sędziego Waldemara Żurka, który został przeniesiony z wydziału odwoławczego (drugiej instancji) do wydziału pierwszej instancji), Trybunał podkreślił, że przeniesienie sędziego bez jego zgody do innego sądu lub między dwoma wydziałami tego samego sądu może naruszać zasady nieusuwalności i niezawisłości sędziów.
Takie przeniesienia mogą bowiem stanowić środek służący kontrolowaniu treści orzeczeń sądowych, ponieważ nie tylko mogą one wpływać na zakres spraw przydzielanych danym sędziom do rozpoznania i prowadzenie spraw, które mają oni w swoim referacie, ale również mogą one mieć istotne następstwa dla życia i kariery tych sędziów oraz wywoływać skutki analogiczne do tych, z którymi wiążą się kary dyscyplinarne.
W związku z tym TSUE orzekł, że wymóg niezawisłości sędziowskiej oznacza, że system regulujący przeniesienie sędziego bez jego zgody musi zawierać, podobnie jak przepisy z zakresu odpowiedzialności dyscyplinarnej, w szczególności gwarancje niezbędne do wyłączenia wszelkiego ryzyka, że ta niezawisłość zostanie zagrożona poprzez bezpośrednie lub pośrednie ingerencje z zewnątrz.
Dzisiejszy wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE to kolejna druzgocąca porażka obozu rządzącego, który pod pozorem „reformy wymiaru sprawiedliwości” doprowadził do destrukcji rządów prawa w Polsce i chaosu prawnego.
Sprawa wróci teraz do Izby Cywilnej, i to sędziowie zasiadający w tej izbie będą musieli w pierwszej kolejności wykonać ten wyrok. W tym miejscu pojawia się problem, bo nowo powołana do kierowania Izbą Cywilną Joanna Misztal-Konecka może sparaliżować wykonanie wyroku TSUE.
Sprawa dotyczy statusu neo-sędziów w Sądzie Najwyższym, a Misztal-Konecka sama jest jednym z nich. Zastąpiła na stanowisku prezesa sędziego Dariusza Zawistowskiego, którego kadencja skończyła się w sierpniu tego roku. Jej powołanie na Prezesa IC jest jednak podważane, bo wybrali ją tylko neo sędziowie – starzy, legalni sędziowie SN zbojkotowali wybory, bo lekceważono ich głos i wnioski oraz wskazując na nieprawidłowości w procedurze wyboru kandydatów.
Jaki wpływ ma to na tą sprawę? Część sędziów ze składu Izby Cywilnej, który w maju 2019 r. przedstawił TSUE pytania prejudycjalne przeszła już w stan spoczynku i trzeba będzie go uzupełnić. Misztal-Konecka zapowiedziała już w wywiadzie dla Rzeczpospolitej, że „podział na składy ‘nowe’ i ‘stare’ musi zniknąć”, więc są poważne obawy, że nowa prezeska Izby Cywilnej wyznaczy do składu nowych sędziów, którzy w takim przypadku będą sędziami we własnej sprawie. Starzy sędziowie IC mogą ich przegłosować, ale jakiekolwiek nie byłoby ich orzeczenie, to będzie można je podważyć, bo zapadnie w wadliwym składzie, z udziałem neo-sędziów.
O co chodzi w sprawie sędziego Waldemara Żurka?
Sąd Najwyższy zadał pytanie na gruncie sprawy sędziego Waldemara Żurka z Sądu Okręgowego w Krakowie. Sędzia Żurek w 2018 roku został przeniesiony z wydziału, w którym orzekał, do innego wydziału. Przeniesienie to było dla sędziego degradacją, ponieważ został on przeniesiony z wydziału odwoławczego do wydziału pierwszoinstancyjnego tego sądu.
Odwołał się od tej decyzji do KRS, która uchwałą z 21 września 2018 r. umorzyła postępowanie. Sędzia zaskarżył uchwałę neo-KRS do Sądu Najwyższego i złożył wniosek, żeby z orzekania w jego sprawie wyłączeni zostali wszyscy sędziowie z Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN. Izba ta, jego zdaniem, ze względu na swój ustrojowy kształt i sposób wyboru jej członków przez KRS powołaną sprzecznie z Konstytucją, nie może bezstronnie i niezależnie rozpoznać jego odwołania.
Wniosek o wyłączenie sędziów miał być rozpoznany w Izbie Cywilnej, lecz przed jego rozpoznaniem, orzeczenie w tej sprawie wydał neo-sędzia Aleksander Stępkowski, który nie był objęty wnioskiem o wyłączenie, gdyż do pełnienia urzędu sędziego SN w IKNiSP został powołany już po złożeniu tego wniosku. Stępkowski, orzekając bez akt, które znajdowały się w Izbie Cywilnej, odrzucił odwołanie sędziego Waldemara Żurka.
W związku z tym orzeczeniem legalni sędziowie z Izby Cywilnej przedstawili zagadnienie prawne dotyczące istnienia orzeczenia wydanego w składzie, w którym zasiadała osoba powołana do pełnienia urzędu sędziego SN mimo uprzedniego zaskarżenia do Naczelnego Sądu Administracyjnego uchwały neo-KRS obejmującej wniosek o powołanie tej osoby do pełnienia tego urzędu, wstrzymania wykonania tej uchwały i niezakończenia postępowania przed NSA do chwili doręczenia aktu powołania.
Rozpoznając te zagadnienie Sąd Najwyższy w składzie 7 sędziów uznał, że doszło do rażącego naruszenia prawa w postępowaniu nominacyjnym, powziął wątpliwość, czy sąd, w którego składzie zasiadała osoba powołana z takim naruszeniem, jest sądem niezawisłym, bezstronnym i ustanowionym uprzednio na mocy ustawy w rozumieniu prawa Unii Europejskiej i w maju 2019 r. zwrócił się do TSUE z pytaniem prejudycjalnym.
Sędziego Waldemara Żurka w tej sprawie reprezentują pro bono w ramach Komitet Obrony Sprawiedliwości KOS prawnicy z inicjatywy #WolneSądy adw. Sylwia Gregorczyk-Abram i adw. Michał Wawrykiewicz.