#WolneSądy

Przełomowe orzeczenie Izby Karnej Sądu Najwyższego. SN uchylił postanowienie wydane przez sędziego SN awansowanego przez neo-KRS.

16 września, 2021

Sąd Najwyższy uchylił dziś orzeczenie tego sądu wydane z udziałem neo-sędziego z Izby Karnej powołanego na wniosek upolitycznionej neo-KRS wskazując, że udział takiej osoby w orzekaniu skutkuje tym, że sąd jest nienależycie obsadzony, co stanowi bezwzględną przyczynę odwoławczą.

Postanowienie zapadło w Izbie Karnej SN w związku z rozpoznaniem przez Sąd Najwyższy zażalenia na orzeczenie SN wydane przez neo-sędziego (sygn. akt I KZ 29/21).

Jest to pierwsze orzeczenie Sądu Najwyższego, którym uchylono postanowienie wydane przez osobę z grupy tzw. nowych sędziów SN. Chodzi o Piotra Zgolińskiego, który został powołany do SN na wniosek obecnej KRS.

Pomijając aspekt historyczny, dzisiejsze postanowienie jest niezwykle istotne, ponieważ Sąd Najwyższy potwierdził, że systemowe nieprawidłowości w procesie powoływania sędziów z udziałem neo-KRS stanowią podstawę do kwestionowania orzeczeń wydawanych z udziałem neo-sędziów.

Co ważne, w obszernym uzasadnieniu wyczerpująco wyjaśnił motywy swojej decyzji i dał wskazówki, jak należy stosować przepisy zarówno Konstytucji RP i traktatów międzynarodowych w aktualnej, trudnej sytuacji prawnej, w jakiej znajduje się polskie sądownictwo.

Poniżej przedstawiamy skrócone motywy dzisiejszego rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego.

Przede wszystkim zwracamy uwagę, że Sąd Najwyższy zastosował przełomową uchwałę składu połączonych izb SN z 23 stycznia 2020 r. (BSA I-4110-1/20), w której stwierdzono, że nienależyta obsada sądu zachodzi także wtedy, gdy w składzie sądu bierze udział osoba powołana na urząd sędziego SN na wniosek obecnej KRS. SN pominął przy tym „wyrok” Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłebskiej wydany 20 kwietnia 2020 r. dotyczący tej uchwały (U 2/20). SN uznał, że te orzeczenie TK nie jest wyrokiem, gdyż zostało wydane przez organ, który nie jest sadem w rozumieniu prawa i nie wywołuje skutków z art. 190 ust. 1 Konstytucji RP (Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne). Wszystko przez to, że w składzie TK nie zasiadali prawidłowo wybrani sędziowie Trybunału, tylko sędziowie dublerzy.

Sąd Najwyższy zastosował się również do zabezpieczenia TSUE i pominął przepisy ustawy o SN, które zakazują sędziom tego sądu badania zgodności z prawem powołania sędziego. Podkreślił przy tym, że „wyrok” TK Julii Przyłębskiej z 15 lipca 2021 r. dotyczący obowiązku stosowania się do środków tymczasowych wydawanych przez TSUE (sprawa P 7/20) jest dotknięty taką samą wadą jak wskazany powyżej wyrok w sprawie U 2/20 i sąd nie jest nim związany mimo faktu jego opublikowania.

Powołując się na wyrok ETPCz w sprawie Reczkowicz p-ko Polsce Sąd Najwyższy potwierdził, że już sam fakt udziału w procesie powoływania w Polsce sędziów neo-KRS powoduje, że osoba powołana na urząd sędziego orzekając w określonej sprawie nie stanowi niezależnego i bezstronnego sądu ustanowionego ustawą w rozumieniu art. 6 ust. 1 EKPCz. SN zwrócił uwagę, że choć wyrok ETPCz dotyczył sędziów powołanych do Izby Dyscyplinarnej działającej przy SN, to przecież taki sam tryb dotyczył pozostałych sędziów powoływanych do sądów powszechnych jak i do Sądu Najwyższego.

W końcu, odnosząc się ponownie do zawieszonych przez TSUE przepisów zabraniających sędziom badanie zgodności z prawem powołania sędziego, Sąd Najwyższy ocenił je w kontekście standardu art. 6 ust. 1 EKPCz (prawo do rzetelnego procesu sądowego) i stwierdził, że pod groźbą sankcji grożących sędziemu za ich stosowanie, zabraniają prowadzenia ocen w zakresie, w jakim każdy sąd powinien ocenić, czy dany sąd rozpoznający sprawę jest niezawisłym i bezstronnym sądem ustanowionym ustawą. Tym samym uniemożliwiają stosowania art. 6 ust. 1 Konwencji, co jest niedopuszczalne i sprzeczne z prawem (art. 9 Konstytucji RP). Zdaniem SN jest to zatem przykład ustawowego bezprawia.

SN przypomniał w tym miejscu, że art. 91 ust. 2 Konstytucji RP nakładająca na sędziów obowiązek odmowy stosowania ustawy w wypadku kolizji z umową międzynarodową ratyfikowaną w drodze ustawowej. Skoro zatem sędziowie w procesie rozstrzygania określonej sprawy stwierdzą kolizję prawa krajowego z umową międzynarodową to mają wówczas obowiązek odmowy zastosowania tego przepisu. Jest to kolejny powód, z którego sądy powinny odstąpić od stosowania przepisów krajowych, które uznają za niedopuszczalne badanie spełnienia wymogów dotyczących niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego uprzednio na mocy ustawy.


powrót do strony głównej