Prezydent Andrzej Duda zapowiedział dzisiaj złożenie w Sejmie projektu nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym, który jego zdaniem doprowadzi do zakończenia sporu z Komisją Europejską i odblokowania funduszy z Krajowego Planu Odbudowy.
Otóż nie doprowadzi. Wręcz przeciwnie, przyjęcie tej ustawy może doprowadzić do pogłębienia sporu i spowodowanie jeszcze większego chaosu prawnego wokół Sądu Najwyższego i stanu praworządności w Polsce.
Prezydent zapowiedział likwidację Izby Dyscyplinarnej. Jednocześnie jednak neosędziowie, którzy dziś w tej Izbie zasiadają, maja mieć zapewnioną możliwość pozostania w Sądzie Najwyższym i przejścia do wybranej przez nich innej Izby w SN albo przejścia w stan spoczynku. Duda podkreślił jednak, że liczy, iż odpowiedzialnie pozostaną w Sądzie Najwyższym.
Wszystkie przedstawione przed Andrzeja Dudę założenia projektu wymieniamy pod koniec tekstu, ale na kilka kwestii musimy zwrócić szczególną uwagę.
Likwidacja Izby Dyscyplinarnej wraz z pozostawieniem neosędziów w składzie SN nie jest równoznaczna z wykonaniem orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej! Należy to podkreślać i powtarzać.
Problemem nie jest wyłącznie sama Izba Dyscyplinarna, która nie jest sądem, ale przede wszystkim zasiadający w niej (i niestety innych izbach SN też) neosędziowie. Pozostawienie ich w Sądzie Najwyższym doprowadzi w rzeczywistości do nowych naruszeń prawa UE i EKPCz dotyczących prawa do niezależnego i bezstronnego sądu ustanowionego na mocy prawa.
Co więcej, likwidacja ID nie realizuje warunków koniecznych do prawidłowej realizacji środków tymczasowych TSUE z 14 lipca. Próżno szukać w wypowiedzi Prezydenta słów o cofnięciu dotychczasowych decyzji Izby Dyscyplinarnej i przywróceniu zawieszonych sędziów do pracy. Nie usłyszeliśmy ani słowa o cofnięciu ustawy kagańcowej, stosowanie której niektórych przepisów zawiesił TSUE. Tego też oczekuje Komisja Europejska i takie są jej warunki.
Ponadto zgodnie z wyrokiem TSUE z 15 lipca 2021 r. zmieniony powinien zostać cały system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów, a tymczasem dowiedzieliśmy się, że Andrzej Duda chce dodać kolejną przesłankę odpowiedzialności dyscyplinarnej polegającą na odmowie sprawowania wymiaru sprawiedliwości. Chodzi o ściganie sędziów, którzy w trosce o interes i bezpieczeństwo stron postępowania odmawiają orzekania z neosędziami.
Inicjatywa Prezydenta Andrzeja Dudy jest próbą pudrowania problemu Izby Dyscyplinarnej, a nie jego rzeczywistym rozwiązaniem. Pozostawienie w SN neosędziów jest sprzeczne z wyrokami ETPCz i TSUE i będzie pogłębiać narastający chaos, a obywatelom nadal będzie odbierane prawo do sądu.
Nie znamy wszystkich szczegółów projektu, ale już teraz możemy jasno stwierdzić, że nie rozwiązuje on kluczowego problemu, który leży u podstaw wszystkich pozostałych związanych z funkcjonowaniem sądownictwa w kształcie nadanym przez „reformy” Zbigniewa Ziobry. Tym problemem jest nowa, niekonstytucyjna Krajowa Rada Sądownictwa i jej decyzje personalne.
Powoływani na wniosek neoKRS niesędziowie powinni jak najszybciej opuścić gmach Sądu Najwyższego i innych sądów, a tymczasem Prezydent swoim projektem chce ich zalegalizować i zabetonować w SN.
Trafnie ocenił propozycję Andrzeja Dudy profesor Marcin Matczak, który stwierdził, że prezydent chce wyciąć nowotwór z Sądu Najwyższego z jednoczesnym świadomym dokonaniem przerzutów na inne, zdrowe izby.
Prezydent ma rację mówiąc, że koniecznym jest naprawienie funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości w naszym kraju, ale jego projekt do tego nie doprowadzi, w przeciwieństwie do projektu przygotowanego przez Porozumienie dla Praworządności, który jest kompleksowy i z chirurgiczną precyzja uzdrawia system.
Założenia projektu Andrzeja Dudy:
- Likwidacja Izby Dyscyplinarnej i stworzenie na jej miejsce nowej „Izby Odpowiedzialności Zawodowej”.
- Osoby orzekające aktualnie w ID będą mieli możliwość (stworzoną przez Pierwszego Prezesa SN) przejścia do wybranej przez nich innej izby w Sądzie Najwyższym, albo przejścia w stan spoczynku. Prezydent chciałby, żeby odpowiedzialnie pozostali w SN.
- W ramach nowej Izby Odpowiedzialności Zawodowej wszyscy sędziowie SN będą traktowani w sposób jednakowy, żeby uniknąć zarzutów o uprzywilejowaniu sędziów orzekających w sprawach dyscyplinarnych.
- Nowa Izba będzie składać się z 11 sędziów, którzy będą jednocześnie orzekali zarówno w swoich macierzystych izbach i w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej. Sprawy dyscyplinarne nie będą mogły przekroczyć 50% rozpoznawanych przez nich spraw.
- Do nowej izby będą wybierani sędziowie spośród wszystkich sędziów Sądu Najwyższego. Wybory będą odbywać się na zasadzie losowania i nie można będzie odmówić udziału w losowaniu.
- Zwolnieni z orzekania w sprawach dyscyplinarnych będą wyłącznie prezesi kierujący pracami izb SN.
- Do nowej izby losowanych będzie 33 sędziów, spośród których Prezydent wybierze na 5-letnią kadencję 11 sędziów do składu Izby Odpowiedzialności Zawodowej.
Projekt przewiduje ponadto:
- wprowadzenie instytucji tzw. testu bezstronności i niezawisłości sędziego, która będzie przysługiwała stronom postępowania w sprawach w toku, ale również zakończonych prawomocnym orzeczeniem;
- stworzenie nowej przesłanka odpowiedzialności zawodowej – odmowa sprawowania wymiaru sprawiedliwości;
- możliwość weryfikacji orzeczeń dyscyplinarnych w sprawach sedziów wydanych przez Izbę Dyscyplinarną, jeżeli były to orzeczenia związane z treścią wydawanych przez nich wyroków.
Czytaj też:
- tvn24.pl: Andrzej Duda: Składam projekt zmiany ustawy o Sądzie Najwyższym. Proponuję likwidację Izby Dyscyplinarnej
- tvn24.pl: Prezydent proponuje likwidację Izby Dyscyplinarnej. Sędzia Piotr Gąciarek: ten projekt niczego nie rozwiązuje
- rmf24.pl: Likwidacja Izby Dyscyplinarnej. Prezydent proponuje zmianę ustawy o SN
- wyborcza.pl: Andrzej Duda chce likwidacji Izby Dyscyplinarnej
- wyborcza.pl: Duda reformuje swoją „reformę” SN. W PiS słychać: To ruch uzgodniony z Kaczyńskim
- wyborcza.pl: Ziobryści wściekli. Opozycja o ruchu prezydenta: Na gwałt potrzebują pieniędzy. Próbują gasić pożar